No właśnie! Robi się coraz ciekawiej. Przedwczoraj byłem u Bożeny z Oławy i jej wspaniałej rodziny. Okazało się, że na jesteśmy kuzynami, choć do końca nie jest znana osoba wspólnego przodka. Jednak posiadamy nawzajem informacje o swoich rodzinach, ona i ja jesteśmy rodziną z ks. Feliksem Oko. Robi się więc coraz ciekawej, bo być może wszyscy Okowie to jedna wielka rodzina. Trzeba by jeszcze tylko przekopać księgi parafialne (przy chrzcie dawniej pisano także imiona dziadków - to jest kopalnia wiedzy!). Jakbyście mieli czas, możliwości i ochotę sprawdzie wpis ze chrztu waszych dziadków (albo i pradziadków). Może dowiemy się czegoś nowego. Poza tym koniecznie trzeba zrobić zjazd rodzinny! Tylko pytanie o jego formę. Ja osobiście proponowałbym zrobić w następujący sposób. Przyjeżdżamy któregoś tam dnia. Najpierw Msza św. za Oków, potem spotkanie w restauracji, włącznie z nocnymi rodzinnymi rozmowami. W czasie spotkania można ustalić niektóre fakty genealogiczne, ale przedewszystkim będziemy mogli się poznać :). Potem najlepiej, żeby każdy możliwość noclegu. Jeśli chodzi o dzień to chyba sobota by pasowała. Wtedy można posiedzieć dłużej, nie trzeba iść do pracy następnego dnia. Na Mszę niedzielną pójść na miejscu i spokojnie wrócić do domu. Co wy na to?
A dla Bożeny i rodziny Borysów przesyłam serdeczne pozdrowienia!
Jasiek Oko - Administrator






Na stronie został umieszczony 

